Spam oferty pozycjonowania z (nie)korzystnym modelem rozliczania w branży jubilerskiej

SpamOstatnio byłem w Poznaniu i zaczynałem nawet lubić to miasto, ale widzę, że robi się tu siedlisko spamerów. W tekście przeczytacie o moich własnych doświadczeniach z okresu ostatnich 18 miesięcy przy współpracy z firmą jubilersko-zegarmistrzowską, a do refleksji skłoniły mnie spam oferty jakie przyszły na skrzynkę pocztową tej firmy.

Charakterystyka branży jubilerskiej

Branża jubilerska charakteryzuje się pewnymi cechami, które koniecznie należy wziąć pod uwagę rozpoczynając proces pozycjonowania, a będzie o nich wiedziała tylko osoba która trochę tę branże pozna. Klient z którym współpracuję należy do grupy kilku jubilerów w skali kraju, którzy sprzedają (mają stosowne zezwolenia i prawa wyłączności) drogie i luksusowe wyroby zegarmistrzowskie i jubilerskie. Pisząc o wyrobach jubilerskich mam na myśli m.in. zegarki, których wartość zaczyna się powyżej średniej krajowej pensji, a kończy się w okolicach wartości nowego samochodu. Klientem w tak zdefiniowanej branży jest osoba, zwykle powyżej 35 lat, należąca do klasy średniej plus (z naciskiem na plus). Dobra którymi będzie on zainteresowany należą do kategorii dóbr luksusowych, które znajdują się na najwyższym miejscu według teorii potrzeb Maslowa. Dla takiego klienta o wytwornym guście, kupno drogiej biżuterii czy zegarka, to czynność wymagająca dyskrecji i miłej atmosfery.

Decydując się na konkretny produkt klient nie trafia do sklepu bezpośrednio ze strony wyników wyszukiwania i od razu dokonuje zakupu. Wydając dużą sumę „chodzimy” wokół tego towaru, przymierzamy, ewentualnie czytamy opinie innych, którzy go wcześniej nabyli, ale z tym może być trudno, zwłaszcza gdy chcemy kupić coś w limitowanej edycji. Tutaj bez znaczenia jest pozycja w SERPach, liczy się obsługa klienta i możliwość nabycia towaru. Aby podkreślić luksusowy charakter i brak powszechności takich dóbr, np. The Swatch Group Polska sp. z o.o., która posiada prawa do dystrybucji takich marek jak Calvin Klein, Rado, Certina, Tissot i Omega zabrania obrotu swoimi towarami na Allegro.

Modele rozliczeniowe

Przedstawione poniżej modele rozliczeniowe dotyczą pozycjonowania za efekt. Zaproponowane stawki są za zakresy pozycji osiąganych w TOP10.

W tym miejscu były fragmenty dwóch ofert pozycjonowania, jak się jednak okazało, oferty te zostały przesłane zgodnie z obowiązującymi zasadami korespondencji handlowej i nie noszą znamion spamu. Zatem oferty te są objęte tajemnicą handlową.

Z jednej strony są one bardzo korzystne dla firmy pozycjonującej, ponieważ zaraz po wejściu słowa kluczowego do TOP10 stawki za cały zakres pozycji różnią się tylko o 10%-13%. Zakładając, że wszystkie słowa są na pozycji #1, to firma otrzymuje 100% wynagrodzenia, gdy wszystkie słowa są na pozycji #10, firma otrzyma 90% maksymalnego wynagrodzenia. Takie podejście sprawia, że firma może pozostać na niezbędnym minimum.

W 2006 roku zostały opublikowane wyniki klikalności w TOP10 w Google. Zestawiając zakresy stawek i klikalność pozycji na wspólnym wykresie,widać że z punktu widzenia klienta i jego korzyści stawki dla niego są niekorzystne. Pierwsze trzy pozycje gromadzą ok.2/3 ruchu z wyszukiwarki. Poniżej pierwszej pozycji następuje gwałtowny spadek zainteresowania kolejnymi pozycjami, jednak cena ze te pozycje zmienia się tylko o kilka procent.

Stawki

Same zaproponowane słowa też nie są najlepiej dobrane. W pierwszym przypadku nie są popularne, a w drugim bardzo łatwe do pozycjonowania. Z ciekawości sprawdziłem jakby to wyszło (w końcu oferty mówią od 90 do 120 darmowych dni pozycjonowania) w praktyce, sam wrzuciłem zaproponowane słowa kluczowe do rotacyjnego SWL. Efekty po 6 dniach były na stępujące. 7 słów weszło do TOP10 już po 3 dniach, z czego dwa zadomowiły się pozycji #1

Pozycje

Oczywiście gładko poszło bo domena była kilkuletnia, ma dobrze zoptymalizowanego CMS, unikalne treści i linki oraz kilkadziesiąt wpisów w katalogach. Zatem w ciągu 3 dni „pracy” dałbym radę zarobić miesięcznie kwotę ok 1700 zł ponosząc koszty pozycjonowania na poziomie 13,5 zł/miesiąc.

Odrębnym tematem jest konwersja jaka występuje w branży jubilerskiej. Podobnie jak w turystyce, gdy szukamy wakacji nie wpisujemy słów „Egipt” czy „biuro podróży” i od razu dokonujemy konwersji, tak samo w przypadku pozycjonowania słów „zegarki” lub „jubiler” nie nastąpi żadna konwersja. Gdy klient zdecydowany jest kupić produkt, szuka konkretnego modelu po jego nazwie. Tutaj szansą jest posiadanie szerokiej oferty sklepu internetowego i liczenie na ruch z długiego ogona. Jednak trzeba zachować pewną rozwagę ponieważ w tej branży nie bierze się towaru w komis. Uzupełnienie sklepu internetowego wszystkimi pozycjami jakie znajdują się w katalogach producentów, nie oznacza, że ten produkt jest możliwy do kupienia w rozsądnym czasie. Nieraz na realizację zamówienia czeka się 6 miesięcy.

Niezamówiona korespondencja handlowa

Nawiązując do wyżej przedstawionych ofert, przyszły one jako niezamówiona korespondencja handlowa wypełniając w ten sposób ramy spamu. Bez znaczenia jest tu rozpoczęcie wiadomości od nawiązania do rozmowy, ponieważ jest to kłamstwo, bo nigdy taka rozmowa nie miała miejsca, ani odbiorca nie wyraził zgody w żadnej formie na otrzymanie tej korespondencji handlowej. Spółki, które wysłały ten spam dopuściły się czynu nieuczciwej konkurencji.

Korespondencja handlowa, na podstawie której powstał ten artykuł przyszła jako zamówiona, odbiorca zgodził się na jej otrzymanie. Jedna ze spółek o której mowa, posiada w swoim wewnętrznym systemie CRM zapis kontaktów i zgodę odbiorcy na ofertę. Również poproszony zostałem o usunięcie treści jednego z maili. Choć nie zawiera on informacji o tajemnicy korespondencji, to do prośby się przychyliłem.

Definicje zawarte w przepisach prawa europejskiego i prawa polskiego zawężają pojęcie spamu do niezamówionych informacji handlowych skierowanych do oznaczonego odbiorcy za pomocą środków komunikacji elektronicznej, w szczególności poczty elektronicznej. Podstawowe znaczenie w zakresie ochrony przed niechcianą korespondencją elektroniczną mają przepisy ustawy z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Zgodnie z powołaną wyżej ustawą, zakazane (jako czyn nieuczciwej konkurencji) jest wysyłanie niezamówionej informacji handlowej, skierowanej do oznaczonego odbiorcy, za pomocą środków komunikacji elektronicznej (w szczególności poczty elektronicznej).

Informacją handlową jest każda informacja przeznaczona bezpośrednio lub pośrednio do promowania towarów, usług lub wizerunku przedsiębiorcy lub osoby wykonującej zawód. Ponadto informacja handlowa powinna zostać wyraźnie wyodrębniona i oznaczona w sposób niebudzący wątpliwości, że jest informacja handlową. Przesyłka taka wymaga zgody usługobiorcy, przy czym nie może być ona domniemana ani dorozumiana z oświadczenia woli o innej treści. W związku z tym, do skrzynki poczty elektronicznej mogą być wysyłane tylko e-maile zamówione przez odbiorcę – na przykład prenumerata czasopism, aktualne oferty ze sklepów internetowych.

Zgodnie ze wskazówkami UOKIK

wysyłanie do potencjalnego klienta wiadomości mailowej z prośbą o wyrażenie zgody na przesłanie informacji handlowej może być traktowane przez niego jako spam. Warto pamiętać, że celem Ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną w tym zakresie jest ochrona prywatności potencjalnych odbiorców informacji, a więc ochrona przed spamem. Z tego też względu nie zaleca się takiego sposobu pozyskiwania zgody od klientów.

dlatego chcąc prowadzić uczciwie biznes zapomnijmy o wysyłaniu takich listów z dopiskami „Państwa E-mail pochodzi z ogólnie dostępnych źródeł w Internecie” lub „przedstawienie oferty w wiadomości z dopiskiem Zgodnie z Ustawą [...] oraz dyrektywą UOKiK” bo tylko osoba nie potrafiąca czytać uwierzy w tego typu brednie.

Przepisy przewidują odpowiedzialność karną zarówno za bezprawne wykorzystywanie danych osobowych, jak i przesyłanie niezamówionych informacji handlowych. Kto przesyła za pomocą środków komunikacji elektronicznej niezamówione informacje handlowe, podlega karze grzywny (art. 24 ust. 1 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną). Ściganie wykroczenia przesyłania niezamówionych informacji handlowych następuje na wniosek pokrzywdzonego.

Oczywiście nie znam wszystkich szczegółów, być może zarządy spółek nie są świadome w jaki sprzeczny z prawem sposób ich niefrasobliwi pracownicy starają się pozyskać klientów. Jednak świadczyłoby to nie najlepiej o zarządach tych spółek, zwłaszcza, że obie umieściły na swoich stronach internetowych logo „Rzetelna Firma” i „Solidna Firma 2010″.

Jest jeszcze rzecz, której nie potrafię pozostawić bez komentarza. Jedna z ofert zawiera propozycję

Jeżeli zdecydujecie się Państwo na skorzystanie z testu pozycjonowania i odeślecie do nas podpisaną umowę w ciągu 7 dni, otrzymacie Państwo dodatkowo darmowe pozycjonowanie w wyszukiwarkach Bing.com, Yahoo.com, WP.pl i Netsprint.pl

druga natomiast informuje

Z uwagi na ciągły dynamiczny wzrost konkurencyjności dominującej większości wyrażeń kluczowych w najpopularniejszych wyszukiwarkach internetowych (w tym przede wszystkim w Google) oferta cenowa obowiązuje tylko przez 7 dni

Niech wiedza o dobrym SEMie się upowszechnia to może takich kwiatków będzie wyrastało coraz mniej.

Nazwy firm w komentarzach zostały ocenzurowane. Bez rzeczowych dowodów nie powinno się wyrażać pewnych opinii.

Podobne posty:

Komentarze do “Spam oferty pozycjonowania z (nie)korzystnym modelem rozliczania w branży jubilerskiej”

  1. Karolek pisze:

    [Tu była nazwa firmy] widzę dalej rozsyła te swoje bzdury.

  2. Karolek pisze:

    Mam pytanie, dlaczego firma do której trafiła ta oferta nie zgłosiła tego maila gdzie potrzeba ?? Jak tak dalej będziecie lekceważyć takie nieetyczne praktyki to coraz więcej będzie innych firm poszkodowanych takim podejściem do usług pozycjonowania.

  3. admin pisze:

    @Karolek, z całym szacunkiem, powyższy tekst jest pewną reakcją piętnującą takie e-maile. Koszty poważnego adwokata, który chciałby się zająć sprawą mogłyby przerosnąć zadośćuczynienie. W USA grzywna za jeden niechciany e-mail kosztuje $10. Tutaj możemy się domagać ledwie 60 złotych. W zamian za zgłoszenie, liczymy na rozpropagowanie informacji o tym jak uczciwie prowadzić swój biznes.

  4. Mnie najbardziej rozbawiło to darmowe pozycjonowanie w yahoo. itp. Najgorsze jest to, że wielu „speców” od marketingu w firmach na to się łapie. Szkoda słów. Przy okazji dodaje sobie twojego bloga do freeda.

  5. Krzysztof pisze:

    W przypadku firmy moim zdaniem etyka biznesowa i etyczne podejście do klientów jest na poziomie poniżej krytyki – audytowałem ich paru klientów i stwierdzam, że to co wypisują na temat etycznego pozycjonowania zgodnie z wytycznymi google dla webmasterów to jedno wielkie kłamstwo w świetle tego co rzeczywiście robią niestety. Twój przykład to pikuś wobec faktu rozsyłania do wypozycjonowanych klientów informacji , że są pozycjonowani niezgodnie z wytycznymi . To już jest Mount Everest hipokryzji … Zastanawiającym jest fakt takiego a nie innego doboru fraz/słow kluczowych . W wielu przypadkach sugerowane przez tą firmę frazy słowa kluczowe nawet w narzędziach sugerujących (google adwords narzędzie do prognozowania wyników) wskazywały na ZEROWĄ odwiedzalność i ZEROWE zainteresowanie daną frazą , co później zostało potwierdzone przez google analitics . Zastanawiające bo przecież ta firma chwali się dużą ilością przeprowadzonych kampanii linków sponsorowanych i pracującymi u nich ludźmi z certyfikatami google ….

  6. Kapsel pisze:

    Dlaczego nie pokazujesz jawnie, kto wysłał te oferty?

    • admin pisze:

      Problem nie dotyczy jednej wybranej firmy, tu chodzi o piętnowanie samego działania a nie ludzi, którzy to robią.

  7. Krzysztof pisze:

    Oferty to nic, w umowie zawierają drobnym druczkiem coś takiego : „Wypowiedzenie umowy przez Zlecającego Z JAKICHKOLWIEK PRZYCZYN przed okresem 24 miesięcy od daty jej zawarcia powoduje obowiązek zwrotu Wykonawcy poniesionych przez niego nakładów na aktywację serwisu Zlecającego w wysokości [....]” – to jest dopiero złota żyła :) . Nadmienię , że w umowie na samej górze umowy dużą gruba czcionką stoi jak byk napisane „AKTYWACJA SERWISU GRATIS PLUS 6 MIESIĘCY ZA ZŁOTÓWKĘ ” – czyli de facto mogą nic nie robić a jak klient chce zerwać umowę bo na lepsze frazy jest poniżej top 50 to musi zapłacić kilkadziesiąt tysięcy złotych „odszkodowania” …. To jest byznes stulecia !!! :)

  8. Piotr pisze:

    Fakty, że spamów jest ogrom dlatego czy jeden w tą czy jeden w tamtą. Firmy, zajmujące się pozycjonowaniem posiadają także katalogi firm do których i my się dopisujemy w nadziej na top 1 ale czy czytamy regulamin, który zazwyczaj mówi, że wpis do katalogu równa się ‘”spamy” to tak w skrócie :) także zachęcam do czytania wszystkiego:)

  9. Heh SEO spam obok „ofert” wyciskających z Klienta kasę bez odpowiadających temu efektów jest czymś co mnie mocno odrzuca w branży. Uważam że model rozliczeń powinien iść w stronę ceny za odwiedziny z danej frazy / grupy podobnych fraz. Ale branża może nigdy tego nie zrobić skoro największe tuzy, w tym firmy poklepywane przez Google Polska stosują powyższe robienie Klientów w balona, jest to po prostu najbardziej dochodowe.

    Zapewne nigdy nie zmienią się też metody spamu, patrz powyższy „komentarz” mebli poznań :P Drogi Autorze, cieszy fakt iż linki zew. w komentarzach mają „nofollow”, brak piętnowania jednak takich praktyk pobudza innych do naśladowania. Pozdrawiam.

  10. Mnie rozbawiło: „darmowe pozycjonowanie w wyszukiwarkach Bing.com, Yahoo.com, WP.pl i Netsprint.pl” – rewelacja :)

Zostaw komentarz